Poseł Łukasz Mejza znów w centrum kontrowersji. Chodzi o unikanie kar za pirackie rajdy, a pomoc w tej sprawie może płynąć nawet z Sejmu.
Generalna Inspekcja Transportu Drogowego wysyła do posła pisma w sprawie mandatów. Mejza ich jednak nie odbiera, co utrudnia egzekucję kar. Sprawę opisało RMF24, wskazując na brak reakcji ze strony parlamentarzysty.
Table of Contents
ToggleMożliwa pomoc z góry
Według doniesień Onetu, w sprawę może być zaangażowany marszałek Sejmu. To on miałby pomóc Mejzie w uniknięciu konsekwencji. Szczegóły nie są jednak jasne.
Burza wokół posła
Apel o wyjaśnienie sytuacji wystosował jeden z posłów PiS, nazywając działania Mejzy „absolutnie skandalicznymi”. Sprawą zainteresowały się media, w tym Wirtualna Polska. Krytyka wobec posła narasta.
Nie wiadomo, jakie kroki podejmie Sejm i czy Mejza odniesie się do zarzutów. Sprawa pozostaje otwarta, a opinia publiczna czeka na rozwój wydarzeń.
Zrodlo: WP Wiadomości








Mam identyczne zdanie na ten temat. Czy ktos z Was probowal tego podejscia?
Interesujaca perspektywa, daje do myslenia.